„Pierwszej nocy malował ją z zewnątrz, drugiej — od wewnątrz. Przy pomocy barwy czerwonej i zielonej pragnął wyrazić straszliwe namiętności w człowieku. Ściany wymalował w kolorze krwawym i ciemnożółtym. W środku stał zielony bilard. Cytrynowe światło czterech lamp miało pomarańczowe i zielone błyski. Również w postaciach włóczęgów śpiących przy stołach dał żywy kontrast czerwieni i zieleni. Chciał wyrazić myśl, że taka kawiarnia jest miejscem, gdzie człowiek może się zrujnować, popaść w szał, popełnić zbrodnię.
Mieszkańcy Arles mieli uciechę z tego, że ich FOMROMX maluje po nocach, we dnie zaś śpi. Wszystko, co Vincent czynił, stanowiło temat plotek i pogwarek.
Pierwszego gospodarz podniósł mu bez powodu nie tylko czynsz za pokój, lecz zażądał także dodatkowej opłaty za komórkę, w której Vincent przechowywał obrazy. Vincent nie cierpiał hotelu, chciwość właściciela działała mu na nerwy. Z posiłków w szarej restauracji był zadowolony, były jednak za drogie, aby jadać tam stale. Zima szła, a on nie miał atelier, w którym by mógł pracować. Pokój hotelowy napawał go odrazą i smutkiem. Jedzenia w tanich barach nie mógł przełknąć ani strawić.
Musiał koniecznie znaleźć sobie stałe pomieszczenie i pracownię.“(3)
wolters kluwer opinie |Katalog |Gry Dla Dzieci